Aktualności - Gruzojad.pl - wywóz gruzu Warszawa

Aktualności - Gruzojad.pl - wywóz gruzu Warszawa

Remont mieszkania i jak pozbyć się materiałów z rozbiórki i gruzu

Planując remont mieszkania czy domu nie możemy zapominać o tym, że w czasie jego trwania nieuchronnie zostaniemy „wytwórcą” odpadów na dużo większą skalę niż zwykle. Dlatego już na etapie planowania remontu należy przewidzieć, że będziemy musieli pozbyć się niechcianych odpadów.
Poremontowe odpady możemy podzielić na dwie podstawowe grupy:
nienadające się do ponownego wykorzystania – np. wyroby z PCV, wykładziny podłogowe, szkło, tapety, ceramika budowlana, gruz budowlany, armatura, panele podłogowe;
nadające się do ponownego wykorzystania – np. zdemontowane szafki, panele podłogowe, urządzenia elektroniczne czy złom.
Pierwszą grupę odpadów możemy nazwać „ostatecznymi” z punktu widzenia mieszkańców remontowanej posesji. Trzeba się ich pozbyć. I niestety nie powinniśmy, a dokładniej nie możemy wyrzycić ich po prostu do kubła na śmieci. Musimy więc przewidzieć, już na początku remontu, określoną kwotę, którą przeznaczymy na wywóz śmieci. Tego typu odpady budowlane powstałe w wyniku prac remontowych powinny być składane do kontenera dostarczonego przez wyspecjalizowaną firmę. Kontener można zamówić w dowolnym momencie.
W przypadku odpadów nadających się do ponownego wykorzystania mamy dużo większe pole do popisu. Często w czasie generalnego remontu wymieniamy też szafki, urządzenia rtv czy agd, armaturę, dywany i panele podłogowe. Rzeczy te nie przydadzą się już w mieszkaniu, ale można je wykorzystać do urządzenia piwnicy, magazynku podręcznego czy altanki na działce. Wszystko zależy od stopnia zużycia mebli czy stanu technicznego urządzeń. Innym sposobem pozbycia się tego rodzaju „odpadów” jest przekazanie ich organizacjom charytatywnym lub bezpośrednio osobom potrzebującym czy odsprzedanie za przysłowiową złotówkę.box2

Wywóz odpadów w Warszawie

Miasto Warszawa zawarło umowy na wywóz odpadów z 10 dzielnic, które dotychczas były przedmiotem sporu pomiędzy miastem a firmami Byś i Remondis, a w konsekwencji pozostawały w systemie pomostowym. Krajowa Izba Odwoławcza oddaliła skargi firm Byś i Remondis na rozstrzygnięcie przetargu w Warszawie na wywóz odpadów komunalnych. Nowe zasady zaczną obowiązywać od 1 sierpnia 2014 r., tj. z ponad rocznym opóźnieniem od wejścia w życie ustawy o odpadach. Interesującym jest, że władze Warszawy złamały prawo, lecz żadne konsekwencje nie zostały wobec nich wyciągnięte przez wojewodę mazowieckiego reprezentującego rząd w województwie mazowieckim.

Nowe umowy zostały przez miasto Warszawa podpisane z Miejskim Przedsiębiorstwem Oczyszczania i PPHU Lekaro. MPO obsłuży następujące dzielnice:

Bielany i Zoliborz za kwotę 83,4 mln zł,

Wolę i Bemowo za kwotę 118 mln zł,

Ochotę, Ursus i Włochy za kwotę 122,2 mln zł,

Białołękę i Targówek za kwotę 115,7 mln zł.

Lekaro obsłuży Mokotów za kwotę 115,3 mln zł.

Wcześniej Warszawa podpisała umowy z 3 firmami obsługującymi 8 dzielnic, tj. MPO obsługuje Sródmieście, Lekaro – Pragę Północ i Południe oraz Rembertów, Wesołą i Wawer, a SITA obsługuje Ursynów i Wilanów.

tani wywoz gruzu Warszawa, gruz Warszawa, kontener na gruz i odpady budowlane Otwock, Wawer, Praga, Warszawa

wywóz gruzu Warszawa najtaniej

Firma Gruzojad nadal realizuje wywóz gruzu Warszawa.

Kompostownik

Kompostowanie to jedna z najlepiej sprawdzonych metod powtórnego wykorzystania odpadów. Pozwala zmniejszyć o 30-50% ilość odpadów wywożonych na wysypiska. Zasadniczo w terenie zabudowanym dopuszcza się prowadzenie przydomowego kompostownika, pod warunkiem że nie będzie on uciążliwy dla otoczenia. Prawidłowo przygotowany kompost jest przyjemny w dotyku, a zapachem przypomina ściółkę leśną.

2012_07_Liechtenstein 454

Uzyskanie odpowiedniego efektu ułatwi stosowanie podstawowych zasad kompostowania:

1) kompostownik powinien być dostosowany wielkością do potrzeb gospodarstwa domowego;
2) pojemnik należy umieścić bezpośrednio na naturalnym podłożu, aby umożliwić dostęp do odpadów mikroorganizmom żyjącym w glebie i przyspieszającym naturalne procesy rozkładu materii. Taki pojemnik można zbudować z kamieni, cegieł, drewna lub wykorzystać plastikowe pojemniki z polietylenu o wysokiej gęstości, dzięki którym kompostownik jest mrozoodporny;
3) kompostownik powinien stać w zacienionej część ogrodu;
4) nie wszystkie odpady organiczne nadają się na kompost, trzeba je więc segregować;
5 im bardziej rozdrobnione odpady, tym szybciej ulegają rozkładowi;
6) ważne jest utrzymanie odpowiedniej wilgotności pryzmy kompostowej. Jeśli jest zbyt mokra i zaczyna wydzielać nieprzyjemny zapach, należy do niej dodać odpady wchłaniające wodę, np. tekturowe wytłoczki po jajkach albo papier gazetowy zgnieciony w kulki;
7) w celu przyspieszenia procesu rozkładu można przesypywać kolejne warstwy odpadów zwykłą ziemią ogrodową;
8) dodana do kompostownika szczepionka bakteryjna, dostępna w sklepach ogrodniczych, zabezpieczy kompost przed nieprzyjemnym zapachem i dodatkowo przyspieszy proces rozkładu;
9) raz na dwa tygodnie należy wymieszać zawartość kompostownika, żeby umożliwić dopływ powietrza do wszystkich warstw. Proces rozkładu z udziałem tlenu, w przeciwieństwie do beztlenowego gnicia, przebiega bez wydzielania nieprzyjemnego zapachu;
10) po dodaniu kolejnej porcji odpadów dobrze jest przykryć kompostownik (np. matą słomianą lub workiem z juty), aby nie tracił wilgoci i ciepła.

Ciekawostki ekologiczne

Czy wiesz, że …

DSC_0256

Rzucona w lesie butelka plastikowa rozłoży się w ziemi po 500 latach, guma do żucia po 5 latach, a niedopałki papierosów po 2 latach.

Jeden hektar lasu liściastego może wyprodukować około 700 kg tlenu, co stanowi dobowe zapotrzebowanie ponad 2500 ludzi.

Jeden nieszczelny, lekko kapiący kran powoduje, że w ciągu doby wycieka około 36 litrów wody. Nieszczelna spłuczka w WC powoduje wyciek w ciągu dnia około 720 litrów wody, a rocznie – 260 metrów sześciennych wody.

Aby wyprodukować jedną tonę papieru trzeba ściąć średnio 17 drzew.

Jeżeli każdy z nas wyrzuci na śmietnik tylko jeden słoik to na wysypisko w całej Polsce trafi rocznie 10 tys. ton szkła.

W Polsce rocznie zużywa się 400 milionów aluminiowych puszek, które można powtórnie przetworzyć oraz wykorzystać i to nieskończenie wiele razy. Sześć puszek ze złomu to oszczędność energii równej spaleniu jednego litra paliwa.

Każda szklana butelka ponownie wprowadzona do obiegu pozwala zaoszczędzić energię potrzebną do świecenia 100 watowej żarówki przez 4h.

Z osady niedaleko Niagary wysiedlono wszystkich (ok. 1000) mieszkańców, kiedy okazało się, że ich domy zostały wybudowane na starym od lat nieużywanym składowisku toksycznych odpadów. Wcześniej w tej okolicy odnotowano niepokojący wzrost zachorowań raka i większy od przeciętnego odsetek dzieci z wadami wrodzonymi.

Butelki, torebki śniadaniowe bądź torby na zakupy stanowią ok. 7% masy wszystkich śmieci, ale zajmują dużo miejsca, niemal 30% wszystkich odpadów.

Anglicy wyliczyli, że wyrzucane w ciągu roku butelki z politereftalanu etylu (PET), ustawione jedna na drugiej utworzyły by wieżę o wysokości 28 mln km, co stanowi 73-krotną odległość Ziemi od Księżyca.

Jeden litr zużytego oleju silnikowego wylany do rzeki lub kanalizacji jest w stanie zanieczyścić 1 milion litrów wody.

Ponowny przerób stosu gazet o wysokości 125 cm pozwala na uratowanie sześciometrowej sosny. Każde 100kg papieru to średniej wielkości dwa drzewa, przy czym należy wiedzieć, że jedno drzewo produkuje w ciągu roku tlen wystarczający dla 10 osób.

Ilość nagromadzonych odpadów zwiększyła się trzykrotnie przez ostatnie 20 lat. Zajmowana przez te odpady powierzchnia zwiększyła się dwukrotnie.

Śmieciowy zamęt w Warszawie – miasto będzie kontrolować MPO, Lekaro i Sitę

W ośmiu dzielnicach Warszawy, w których obowiązują nowe zasady wywozu śmieci, urząd miejski ma skontrolować firmy odbierające odpady. Zostaną skontrolowane firmy Sita, Lekaro oraz Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania. Kontrola ma dotyczyć stanu śmietników, obecności pojemników na odpady oraz realizacji ustalonych harmonogramów odbierania śmieci. Wiceprezydent Warszawy Jarosław Dąbrowski zaapelował do mieszkańców Warszawy o zgłaszanie wszystkich wątpliwości i niedociągnięć pod miejskim numerem 19115. „Takie zgłoszenie zostaje zarejestrowane przez miasto i może stać się dla nas podstawą do zweryfikowania kwot wypłacanych firmom za odbiór śmieci w danym miesiącu. Jeśli jakakolwiek firma nie będzie się wywiązywać ze swoich obowiązków należycie, zapłata zostanie odpowiednio pomniejszona”.

SITA zapewniała w prasie, że do 1 lutego na Ursynowie i w Wilanowie dostarczyła 19 tys. pojemników, a ze wszystkich spółdzielni odbiera odpady przynajmniej dwa razy w tygodniu. Lekaro za pośrednictwem gazety poinformowało, że harmonogramy wywozu śmieci z poszczególnych budynków znajdują się nie tylko na stronie firmy, ale też w urzędach dzielnic. W razie kłopotów poradzono też dzwonić na infolinię 801 98 98 97.

Umowy z firmami PPHU Lekaro, MPO oraz Sitą zostały podpisane w listopadzie 2013 r. i obowiązują od lutego 2014 r. do końca stycznia 2017 r. Lekaro odbiera odpady komunalne na Pradze Południe i Pradze Północ, w Rembertowie, w Wawrze i w Wesołej, MPO na Śródmieściu, a Sita na Ursynowie i w Wilanowie. Podpisane umowy obejmują odbiór i zagospodarowanie odpadów, tj. wywóz śmieci od mieszkańców i ich przetworzenie.

W pozostałych dzielnicach, tj. na Białołęce, Bemowie, Bielanach, Mokotowie, Ochocie, Targówku, Woli, Żoliborzu oraz w Ursusie i we Włochach, do czasu rozstrzygnięcia przez Krajową Izbę Odwoławczą odwołań w przetargu śmieciowym, nadal obowiązuje tzw. system pomostowy. Odpady są odbierane na dotychczasowych zasadach przez firmy, które to robiły przed 31 stycznia 2014 r.zdjęcie-13

System pomostowy w Warszawie zostanie przedłużony?

tani wywoz gruzu Warszawa, gruz Warszawa, kontener na gruz i odpady budowlane Otwock, Wawer, Praga, Warszawa

Według informacji prasowych wiceprezydent Warszawy Jarosław Dąbrowski, który odpowiada za wdrożenie nowej gospodarki odpadami, rozważa przedłużenie działania systemu pomostowego na odbiór i zagospodarowanie odpadów, ale do tego potrzebna będzie zgoda rządu. Stolica nie może od dłuższego czasu rozwiązać problemu z przetargiem. Po pierwsze przetarg został przeprowadzony za późno, następnie Krajowa Izba Odwoławcza nakazała poprawienie przetargu, który faworyzował spółkę komunalną MPO. To spowodowało, że w mieście, mimo ustawowego terminu wprowadzenia nowego sytemu odbioru odpadów na 1 lipca 2013 r., wprowadzono system pomostowy do dnia 1 lutego 2014 r. W kolejnym przetargu jedynym kryterium była cena, ale tutaj też dwie firmy: Byś i Remondis odwołały się wskazując, że spółka miejska MPO, która wygrała przetarg w większości rejonów miasta, nie będzie w stanie za zaproponowaną cenę prowadzić gospodarkę odpadami w Warszawie. W wyniku rozstrzygniętego przetargu 3 firmy: MPO, Lekaro i SITA mają podpisać umowy z miastem na 3 lata na kwotę 982 mln zł. Ponieważ rozstrzygnięcie odwołania od przetargu przedłuża się, nie wiadomo, czy wybrane firmy będą miały wystarczającą ilość czasu na przygotowanie się do odbierania śmieci. Ten czas potrzebny jest na inwentaryzację altan, ustalenie ich adresów, dojazdów, dostarczenie nowych pojemników.

Odpady biodegradowalne

Resztki roślinne, tj. trawa, liście, chwasty, słoma, pędy i gałęzie roślin, wióry i odpady z drewna, jak również obierki warzyw i owoców, fusy, skorupki jajek to nie są zwykłe śmieci, lecz odpady biodegradowalne. Zgodnie z nową ustawą o odpadach podlegają selektywnej zbiórce i należy je wyrzucać do specjalnie oznaczonych pojemników, worków lub przydomowych kompostowników.

Odpady pochodzenia organicznego można powtórnie wykorzystać poprzez np. kompostowanie, czyli naturalną metodę zagospodarowania odpadów pochodzenia organicznego. Odpowiednio przygotowany kompost stanowi idealny nawóz do ogrodów przydomowych i działek. Wszystkie wymienione wyżej bioodpady doskonale nadają się do kompostowania. Im większa różnorodność materiałów organicznych do kompostowania tym lepiej, ponieważ nawóz, który powstanie po przekompostowaniu będzie bardziej wartościowy. Można go stosować w nieograniczonej ilości, ponieważ poprawia strukturę gruzełkową gleby oraz wzbogaca ją w substancje pokarmowe. Kompostowanie to skomplikowany proces w efekcie, którego powstaje stabilna substancja próchnicza, która może być stosowana jako nawóz organiczny.

Najprostszym sposobem jest kompostowanie w warunkach naturalnych. Przygotowane odpady organiczne układamy w pryzmach na otwartym powietrzu. Tworzymy warstwy kompostu, przedzielając je ziemią. Musimy pamiętać o tym, aby zapewnić dopływ powietrza oraz przewracać co jakiś czas warstwy odpadów. Pełnowartościowy kompost uzyskuje się po sześciu miesiącach. Proces kompostowania można przyśpieszyć poprzez dodanie nawozów przyśpieszających kompostowanie, dodanie starego kompostu, stosowanie szczepionek grzybowo-bakteryjnych lub obecność dżdżownic. Jeśli nasz kompostownik znajduje się bezpośrednio na ziemi, to im więcej w nim dżdżownic tym lepiej, ponieważ zwierzęta te trawiąc materię organiczną przyspieszają rozkład materii organicznej poprawiając żyzność i strukturę gruzełkowatą gleby. Te pożyteczne skąposzczety możemy zanęcić do pryzmy, dodając do niej materiały bogate w cukier, np. resztki ze słodkich owoców. Należy pamiętać, że do odpadów biodegradowalnych nie wrzuca się resztek mięs, kości i odchodów zwierzęcych oraz płynnych odpadów np. resztek po zupach.

Najważniejsze, podczas budowy kompostownika jest zwrócenie uwagi na to, aby układane w nim warstwy były dobrze przewietrzane. Poza tym powinniśmy zadbać o odpowiednie odprowadzanie nadmiaru wilgoci z pryzmy, łatwe nawilżanie materiału, dostępność do materiału w czasie mieszania masy oraz dobrą izolację. Kompostowniki zakładamy w miejscach osłoniętych od wiatru i częściowo ocienionych. Zapewni to mniejszą utratę wilgotności kompostu. Pełne ocienienie nie jest wskazane, ponieważ może ono utrudniać odpowiednie nagrzewanie się pryzmy co spowolni przemiany kompostowanej masy. Kompost może być przechowywany na pryzmie, w kompostownikach drewnianych lub plastikowych. Po około 2 -3 miesiącach kompost należy przemieszać, aby zapewnić odpowiednią ilość tlenu niezbędną do prawidłowego rozkładu materii organicznej. Wszystkie większe części należy umieścić w środku pryzmy, gdzie wyższa temperatura sprzyja lepszemu rozkładowi. W miarę potrzeb jeśli nasz kompost jest zbyt suchy można go zwilżyć.

Kompostowanie ma wiele zalet. Przede wszystkim jest proste i nie wymaga dużych inwestycji. Ponadto zmniejsza się ilość odpadów kierowanych na wysypisko nawet do 50 proc., co z kolei sprawia, że wydłuża się czas eksploatacji wysypiska. Z kompostownika pozyskuje się oczywiście kompost, który zapewnia urodzajność własnej gleb. Można wykorzystać go później podczas sadzenia nowych roślin w ogrodzie lub do roślin doniczkowych. Przy budowie kompostownika należy pamiętać, aby nie dodawać do kompostu roślin porażonych chorobami grzybowymi, bakteryjnymi i wirusowymi, nie dodawać związków wapnia, które wprawdzie przyspiesza rozkład substancji organicznych lecz jednocześnie usuwa azot i blokuje rozpuszczalne w wodzie fosforany, nie kompostować przy niedostatecznym dostępie powietrza np.: w dołach lub zbiornikach betonowych oraz nie układać ściętej trawy lub liści grubymi warstwami (zbijając się utrudniają dostęp powietrza, co prowadzi do gnicia).

koza

Kłopoty MPO – historii przetargu ciąg dalszy

Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Warszawie będzie miało kłopot z zagospodarowaniem odpadów, które już od 1 lutego 2014 roku będzie odbierać z 10 dzielnic Warszawy, tj. Śródmieścia, Ochoty, Woli i Bemowa, Żoliborza i Bielan, Włoch i Ursusa oraz Targówka i Białołęki. Według wyliczeń władz miasta w ciągu trzech lat obowiązywania kontraktu powstanie tam ok. 1,362 mln ton odpadów (do tego należy doliczyć szarą strefę śmieci – ok. 20-30 procent). Jak donosi prasa już w grudniu 2013 r. kończy się MPO tania dzierżawa terenu pod składowiskiem Radiowo (gmina Stare Babice otrzymuje 86,1 tys. zł miesięcznie), choć pozwolenie na wywóz odpadów kończy się w 2016 r.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami odpady, nawet te, które trafią na składowiska, należy dostarczyć do instalacji regionalnych, tj. zakładów przetwarzania takich jak sortownia, spalarnia czy kompostownia. MPO posiada trzy instalacje, które spełniają wymagane normy i są wpisane na listę marszałka Mazowsza (w sumie w całym województwie jest ich 6). W planie gospodarowania odpadami dla Mazowsza jest ujęte, że moc zakładu przy ul. Kampinowskiej to 200 tys. odpadów rocznie, a spalarni na Targówku to 70 tys. ton. Ponieważ jest to instalacja przestarzała i tym samym najdroższa, MPO wykorzystuje obecnie ok. 40 tys. ton śmieci rocznie. Oznacza to, że MPO za przerobienie nadwyżki odpadów będzie musiało zapłacić konkurencji, firmie Byś czy Lekaro.

Według informacji prasowych Remondis chce przejąć składowisko odpadów Radiowo i wysłał już pisma do wójta i wszystkich radnych, że jest gotowe płacić więcej niż dotychczas płaciło MPO. Przedstawiciel Remondisa zagroził, że jeśli gmina nie ogłosi przetargu, będą informować o tym mieszkańców.

Tymczasem prasa informuje, że firma Byś zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez MPO, gdyż podejrzewa ją o zmanipulowanie dowodów swojej wypłacalności. Chodzi o informację bankową o stanie konta, którą MPO musiała przedstawić w przetargu jako dowód, że jest w stanie zrealizować kontrakt wart łącznie blisko miliard złotych. MPO przedłożyło informację o stanie konta na kwotę ok. 65 mln zł z godz. 10:24, choć taką informację należy sporządzić na koniec dnia. Konkurencja nie ma pewności, czy podobna kwota była również na koncie do końca dnia, bowiem jest możliwe, że instytucje przelewają sobie nawzajem pieniądze na chwilę, pomagając spółce, która startuje akurat w przetargu. Zagadką pozostaje, skąd taka wysoka kwota znalazła się na rachunku firmy akurat w przeddzień złożenia oferty, bowiem 65 mln zł to blisko połowa rocznych obrotów MPO.

Niskie ceny w przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych w Warszawie

Przed Krajową Izbą Odwoławczą nadal toczy się postępowanie w sprawie odwołania od przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych w Warszawie, które złożyły firmy Byś i Remondis. Rozstrzygnięcia postępowanie nie mogą się doczekać zarówno władze miasta, jak i spółki, które wzięły udział w przetargu, tj. Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania, Lekaro, SITA, Byś i Remondis. Zwycięzcy przetargu, po podpisaniu kontraktów, rozpoczną przygotowywania do odbioru śmieci, co oznacza zakupienie odpowiedniej liczby śmieciarek z wagami i systemem elektronicznej identyfikacji pojazdów, zakupienie pojemników, zamontowanie na nich chipów i rozstawienie ich w mieście.

W kontrakcie o odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych w Warszawie chodzi o ogromne pieniądze – ponad 1,8 mld zł – tyle bowiem władze miasta były gotowe zapłacić w ciągu 3 lat. W przetargu firmy zaoferowały niższe ceny, dzięki czemu skorzystają na tym mieszkańcy Warszawy, którzy będą płacić za śmieci mniej niż pierwotnie przewidywano. Największą część rynku zdobyło MPO, które za kwotę 548 mln zł będzie obsługiwało 10 dzielnic, tj. ok. 1,36 mln ton odpadów. Tak niska cena, którą zaoferowało MPO, wynika z restrukturyzacji spółki (zatrudnienie spadło o blisko 50% w stosunku do 2012 r.) oraz założonego przez nią niskiego zysku na poziomie 2-3%. Przedstawiciele firmy argumentują to faktem, że naczelnym celem spółki komunalnej nie jest maksymalizacja zysku, lecz zaspokajanie potrzeb mieszkańców.

Konkurencja zarzuca spółce rażąco niską cenę i brak możliwości obsłużenia przez MPO tak dużej części miasta po zaoferowanych stawkach. Nie będzie w stanie przerobić wszystkich śmieci samodzielnie, gdyż moce spalarni na Targówku, składowiska Radiowo i zakładu przetwarzania odpadów są zbyt małe. Ponadto MPO z uwagi na wysokie koszty zamierza wywozić do spalarni jeszcze mniej śmieci. Oznacza to, że spółka będzie musiała część odpadów przekazywać do przerobienia prywatnym firmom i płacić za to rynkową cenę.

MPO odpiera zarzuty twierdząc, że zdoła samodzielnie przerobić wszystkie odpady, gdyż zwiększy wydajność zakładu przy ul. Kampinoskiej. Planuje także pozyskiwać środki ze sprzedaży kompostu.

bazant1

Bitwa o Warszawę – MPO i Lekaro – Byś i Remondis

W tym tygodniu Krajowa Izba Odwoławcza wysłuchała przedstawicieli firm wybranych w przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów, tj. Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania oraz Lekaro. Odnieśli się oni do zarzutów stawianych przez firmy Byś i Remondis, które twierdziły, że MPO zaoferowało rażąco niską cenę, jest w złej kondycji finansowej, nie ma wymaganego doświadczenia w zakresie zagospodarowania odpadami i nie ma wystarczającej liczby pojazdów do prawidłowego wykonania zadania. Przedstawiciele MPO w Warszawie dowodzili, że spółka posiada środki na wykonanie zadania, jak też spełnia wymagania w zakresie gospodarowania odpadami. Zakwestionowali też przedstawione przez firmy Byś i Remondis analizy kosztów, które miały wykazać, że wybrana w przetargu cena jest rażąco niska. Omówili przy tym kalkulację ceny zaoferowanej przez Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania oraz dowodzili legalność działania składowiska odpadów należącego do MPO w Łubnej. Podkreślili również, że przy składaniu oferty nie doszło z nikim do zmowy cenowej. Zwrócili uwagę, że wymóg 10-procentowy poziom odzysku odpadów biodegradowalnych nie był zawarty w specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Obowiązek 10-procentowego poziomu recyklingu dotyczy gmin, a nie podmiotów odbierających odpady. W tym tygodniu Krajowa Izba Odwoławcza powinna wydać w sprawie wyrok.

GRUZOJAD